.25
Nie pisałam bo było mi wstyd!
Po egzaminie z tańca odpuściłam sobie! jadłam jadłam i jadłam :(( przytyłam do 52,5 kg (ważyłam się DZIŚ rano) ale wczoraj znów wzięłam tabletki przeczyszczające i mnie przeczyściło (zważyłam się przed wypróżnieniem)
Dziś piszę bo nie zawaliłam :) w ogóle zapowiadało się dupnie bo od rana mi było strasznie niedobrze itd..
potem p.prof od tańca znów przyczepiła się do wagi (kurna! ja wiem że muszę schudnąć!!! nie trzeba mi tego powtarzać!) następnie mega zgłodniałam i myślałam że coś zjem ale nie zjadłam! :D i od tego momentu było coraz lepiej.. kupiłam mopa do domu wybierałam go chyba 30 minut hahhaha potem z mamą pojechałam do Galerii i kupiłyśmy dwie płyty JB (dla mnie haha)
Bilans
nie miałam nic jeść ale zjadłam.
arbuz ok. 860 g. (1/4) ok 130 kcal i napój energetyczny BLACK (ok.115 kcal) no i woda.. nie wiem ile wody razem 245 kcal :)
Jutro planuję 2 sucharki pełno ziarniste :)
Mój wujek jest w szpitalu (miał wycinane 10cm jelita cienkiego) i chyba jutro do niego pojadę..
w ogóle dziś do mojej mamy przyjeżdża jej kolega - włoch - Victorio i ma jakiś prezent dla mnie hahha
Trzymajcie się :*


piękny bilans i waga :)
OdpowiedzUsuńnie rozumiem czemu musisz jeszcze schudnąć
zdrówka dla wujka
powodzenia :)
http://thinchudosc.blox.pl/html
wg mnie to powinnas miec inna diete, i nie powinno byc czegos takiego "odpuscilam sobie" tzn ze jadlas na diecie za malo, skoro mialas ochote na wiecej wniosek taki powinnas jesc wiecej zeby nie odpuszczac sobie a tym samym miec wiecej sily i energii i chudnac ;)
OdpowiedzUsuńTo samo. 1 dzień.. i cały tydzień głodzenia się na marne :|
OdpowiedzUsuńNie no pięknie.. chyba też się zapiszę na lekcje tańca żeby mi ktoś jęczał, że za gruba jestem to mi się jeść odechce.
Spróbuj zastąpić te żyletki gumkami, bo na bank "zdrowiej" :D
Trzymaj się <3
Moim zdaniem to nie jest dobre, że w tych szkołach tańca wciąż się ludziom powtarza o grubości. Bezsensu!
OdpowiedzUsuńDasz sobie doskonale rade. Teraz będziesz już tylko chudła i dążyła do celu. Oby prezent był fajny i Twój wujek wyszedł z tego wszystkiego "cało".
Powodzenia.