poniedziałek, 29 kwietnia 2013

.06

Piszę tego posta wpierdalając czipsy.. jestem wkurwiona, prubuję się uspokoić czipsami! ale jedząc je jestem jeszcze bradziej zła! (że je jem..) choć teraz (weekend majowy) nie będę się odchudzać! 1 maja mam urodziny więc będzie tort i w ogóle więc odpuszcze sobie ten tydzień! Ale od poniedziałku woda, woda i tylko woda! czyli głodówka! 16 dni? 14? 7? nie wiem! im dużej tym lepiej!



Bilans! nie piszę bilansu! za bardzo mi wstyd! przepraszam!

czwartek, 25 kwietnia 2013

.05

No to się skończyło spanie do 9... jutro na 8 i od rana sprawdzian. ale nie chce pisać o szkolę! Byłam dziś w  deichmann-ie i zamówiłam sobie rzeczy, reklamy z JB <333 (tak jestem beliebers.) Wczoraj biegałam 15 minut bo się spieszyłam na top model. dziś mi się nie chce! nie idę! 


Bilans
nic dziś nie zjadłam. chyba że się liczy połknięcie gumy do żucia..
rano- czerwona herbata potem 2 soczki czerwone (1- 300 ml) potem 1 l. sok pomidorowy Cappy, dalej Vegeta (tymbark) 500 ml. szklanka soku jabłkowego. potem pewnie 2 herbatki i może trochę soczku..
 Wy też tak macie że jak nic nie jecie cały dzień i wieczorem patrzycie w lustro wydaje wam się, że schudłyście; a jak rano zjecie małe jabłuszko to od razu 1000 kg więcej?
Buziaczki ;*

środa, 24 kwietnia 2013

.04

cześć! dziś... dzień jak co dzień.. wstałam przed 9 i leżałam w łóżku do 9 30. wstałam poszłam się umyć wyszłam z psem i na przystanek. pojechałam do parku z kumpelom ok 11 i siedziałyśmy tak do 12 40 i do szkoły.. jechałyśmy do szkoły na 45 minut lekcji... -.- wczoraj wieczorem biegałam 30 minut ale jak wróciłam to wypiłam 2 małe activie i zjadłam chyba dwa jogurty jogobelli ;'(
Bilans
właściwie jestem zadowolona.. 
w parku koleżanka dała mi jakiegoś batonika musli z malinami i sok cytrynowy (taki malutki do herbaty) i go wypiłyśmy.. bo miała 2 saszetki ;p wypiłam jakies gówno z fresza, które smakowało jak trochę czarnego frugo pomieszanego z wodą.. do koca dnia mam zamiar wypić (dokończyć) sok pomidorowy litrowy tymbarka i dokończyć 1,5 litra wody mineralnej niegazowanej dobrowianki... mam nadzieje że to będzie koniec na dziś.. albo jeszcze pod wieczór jakaś herbatka.. DO KOŃCA TYGODNIA TYLKO PICIE! ZERO JEDZENIA!
Dziś top model więc motywacje będzie :D






Znacie jakieś ćwiczenia na dolną partie brzucha?? :(
Trzymajcie się :*

wtorek, 23 kwietnia 2013

.03

Hejka motylki <3
Dziś znów pokłóciłam się z matką.. I pierwszy raz od wieków się wyspałam bo wstałam o 9 coś..
Jutro też idę na 13 z minutami do szkoły.. w szkole 1 lekcja i z powrotem do domu. Bez sensu! do szkoły jadę 10/15 minut.. nie tak źle. ale mam koleżankę (byłą najlepszą przyjaciółkę) która do szkoły jedzie 1,5 h, jej więcej czasu zajmie dojazd niż samo bycie w tej szkole..


 Bilans
Zawaliłam! zapowiadało się dobrze ale nie wszystko się pojebało, bo miałam za dużo czasu przed szkołą i poszłam do sklepu..
No dobra piszę co zjadłam
rano(11) - trochę, na prawdę troszeczkę (bo się nie ugotował..) ziemniaka w mundurku, wypiłam tez trochę wody, trochę czerwonej herbaty i 300 ml soku pomidorowego
ok 12 szłam na tramwaj i weszłam jeszcze do sklepu i kupiłam sok pomidorowy (300 ml), który wypiłam czekając na przystanku. jak już dojechałam to czekałam przez 20 minut na koleżankę i poszłyśmy do "fresza" (sklep typu żabka) kpiłam sok Cappy pomidorowy jedno litrowy który wypiłam pod koniec lekcji i błonnik firmy good food. wszyscy ze szkoły- "mogę spróbować? :)" i połowę go mi zżarli
po lekcjach weszłam znów do fresza i znów kupiłam ten błonnik ale do końca go nie zjadłam. wróciłam do domu i zjadłam miskę tego błonnika z mlekiem, potem jogurt jogobella  i trochę orzeszków ziemnych solonych.. teraz piję sok pomarańczowy tymbarka.
od jutra tylko picie zero jedzenia!

Dobra trzymajcie się chudo, buziak ;*

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

.02

Cześć! dziś ogólnie był udany dzień, choć miałam szczepienia w szkole.. od 8 do 16:20 w szkole ;//
Po lekcjach (na 17) jechałam na korki z angielskiego,do tramwaju wsiadł taki przystojny chłopak *_*. raz ja się na niego patrzyłam, raz on na mnie :D wysiadł nawet na tym samym przystanku ale ja musiałam iść w lewo a on poszedł w prawo! Ale co tam!
Jutro idę do szkoły na 13 coś chyba. (gimnazjum pisze egzamin!) :DD 
Bilans
śniadanie - 1 jabłko i czerwona herbata
obiad - 2 pokrojone jabłka, 1 całe i rumianek albo pokrzywa nie wiem
po 18 nic nie jem więc po korkach poszłam do żabki i kupiłam sok pomidorowy Cappy - 330 ml, 76 kcal, cukry - 16 g... (pierwszy raz smakował mi sok pomidorowy..) ale tak czy siak mam straszne wyrzuty sumienia że go wypiłam! jeden sok a takie wyrzuty! Mama jeszcze kupiła mi orzeszki ziemne felix-a! ale nie, nie mogę! 

Ogólnie to Asia (korepetytorka od angielskiego) podała mi "dietę" można nawet 1 kg w 1 dzień
nic nie jeść! ale można pić soki (nisko słodzone), herbatki, jogurty itd.

A i dziś rano stanęłam na wadze...... kurwa nie! za dużo! dużo, za dużo!!! nie!!!!!!  waga pokazała mi 51,9 kg.. KURWA!!



Dobra zmykam!
Trzymajcie się! ;**


niedziela, 21 kwietnia 2013

.01

Wiem, dodałam już coś dziś ale mam ochotę jeszcze coś napisać.

Mam fajną 5-o dniową dietę gdzie można schudnąć nawet 5 kg. Już raz ją stosowałam i schudłam na niej 4 kg w 5 dni. nawet dobrze... Zaczynam od jutra!
W dzień pierwszy - 1 kg jabłek 
Drugi dzień - 1 kg ziemniaków w mundurkach
Trzeci dzień - 1 torebka ryżu (nie wiem czy białego czy jakiegoś innego nie było napisane... Ostatnio miałam biały)
Czwarty dzień - 1 l. Kefiru
I piąty dzień - 1 l. soku z czarnych porzeczek
Do tego można pić wodę MINERALNĄ nie gazowaną! i chyba herbatki: czerwona, zielona, rumianek i pokrzywa a i kawę, ani herbaty ani kawa nie może być z cukrem!
I DUŻO ĆWICZEŃ!
Trzymajcie kciuki żebym wyrobiła te 5 dni



Buźka      ;*
Cześć kochani..
Tak na prawdę nie mam jakiś marzeń że ktoś to będzie czytał... Potrzebuję coś żeby pisać co czuję i pomyślałam że to jest dobre rozwiązanie.
Mam 13 lat (nie pisać mi że jestem za młoda na odchudzanie! chce osiągnąć swój cel i mam gdzieś czy komuś się to podoba czy też nie..) waga: chyba 50 kg albo więcej.. wzrost: 163 cm. Cel na razie 40 potem może 37 kg..
I z góry chciałam przeprosić (jeżeli ktoś to w ogóle będzie czytał) za błędy ortograficzne/interpunkcyjne..
Staram się pilnować z błędami ale mam dyslekcje...
Dziś nie napiszę co dziś zjadłam bo nie jestem z siebie dumna więc to nie ma sensu.
Ale kupiłam sobie (właściwie mama mi kupiła) dziś nowe buty do biegania Nike, więc będę biegać! :D
Trzymajcie się ;*