czwartek, 16 maja 2013

.13 

Jest dobrze! hahahha Jest dobrze! egzamin z tańca mam przełożony o jeden dzień - czyli więcej czasu na zrzucenie zbędnych kilogramów! :DDD od dziś dieta baletnicy! właśnie! wiecie czym zastąpić mięso w tej diecie? (jestem wegetarianką (ryby też odpadają))


Bilans.
Nic. tylko woda ok 2 l. ale jeszcze wypiję 

środa, 15 maja 2013

.12

Jezu! ten tydzień jest fatalny! od poniedziałku próbuję się garnąć, a tu dupa! Ciągle wpierdalam! Coraz częściej zastanawiam się czy ma sens to dążenie do celu. czy mają sens te ciągle głodówki, wyrzuty sumienia, liczenie kalorii i odmawianie sobie przyjemności? Dlaczego nie można jeść i chudnąć?! 

 Bilans.
śniadanie - miska płatków (tych mlekołaków czekoladowych) z mlekiem
potem paczuszkę herbatników, banan, jabłko, pół krakersa
wróciłam do domu i byłam mega głodna. zapaliłam papierosa  (tak mam 13 lat tak zapaliłam,, tak pale ale bardzo rzadko) myślałam że przez to głód mi przejdzie ale nie więc zjadłam jogurt naturalny z tymi czekoladowymi płatkami. ale nie wystarczyło! więc zjadłam jeszcze gumę rozpuszczalną maoam czy coś takiego i skibkę (kromkę) chleba.
O POŁOWĘ ZA DUŻO KURWA NO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

wtorek, 14 maja 2013

.11

M_A_S_A_K_R_A_!!! Jejciu! znowu zapowiadało się świetnie! ale jak zawsze wszystko musiało się zepsuć ;))) NORMA
Coraz bliżej egzamin z tańca klasycznego (moja motywacja) a ja coraz większa ;( Dziś rano stanęłam na wadze.. 50,9 kg (myślałam że więcej (ale i tak za dużo) )  ;((((( 
Bilans. 
Do 16 było ok. jogurt naturalny 180 g (ok. 118 kcal) i 4 jabłka no w sumie tyle by wystarczyło, nie? N_I_E_!! musiałam jeszcze wpierdolić półbagietke, kinder- mleczna kanapka (118 kcal) jakieś płatki śniadaniowe bez mleka chyba mlekołaki czekoladowe ale trochę i kubełek frytek z KFC na pół z mamą i do tego mohito czy jak to się tam nazywa.. jestem zła! 
Więc dziś 30 minut biegania (albo dłużej) 100 skoków na skakance, 50 brzuszków i 30 przysiadów!!! O_B_I_E_C_U_J_Ę_!!! 

poniedziałek, 13 maja 2013

.10

Czesć! Dzień do dupy!!! zapowiadało się świetnie ale potem sie wszystko zjebało!
Wróciłam do domu i zaczełam wpierdalać ;(((((((((((((((((((((((( KURNA NO NAWET SIĘ NIE UMIEM POWSTRZYMĆ!
Bilans. jabłko, jogurt naturalny (ok 120 kcal), serek wiejski (lekki (nie wiem ile kcal)), 4 tosty z dżemem ( nie wiem), 2 wafle ryżowe (19 kcal ma jeden), i teraz zjadłam takie malutkie sucharki ( wielozbożobe) z kiełkami rzodkiewki. zjadłam ich (sucharków) 24 a 4 sucharki mają ok 36 kcal ;((( zjadłam jeszcze pomidora i krówkę KURWA NO!!!

Można? Można!

niedziela, 12 maja 2013

.09

Kurde no! nie wiem co jest! nie jestem głodna a jem,jem i jem aż rzygam tym jedzeniem ale jem! Dlaczego?! 
Mam ale nie mam motywacji nie długo mam egzamin z tańca klasycznego i muszę schudnąć bo odejmą mi z oceny za aparycję! Wytłumaczcie mi czemu nie którzy jedzą jedzą i jedzą a przy wzroście 177 ważą powiedzmy 53 kg?? Jak tojest?! Jestem Zła! Zła na siebie! za to że jem! ;< nie wiem co mam zrobić żeby się powstrzymać od jedzenia.. Znacie jakieś sposoby? 
Boję się stanąć na wadze! nie ważyłam się od ostatniego postu. ( dla mnie to długo, bo zazwyczaj ważę się codziennie rano) Ale cóż jutro będzie trzeba ;///


Bilans.
Napiszę tylko że wpierdalałam bez ograniczeń. Trzeba się w końcu wziąć w garść, co nie? ale "Od jutra" tylko 100 kalorii na dzień! muszę wytrzymać! dam rade! Albo i nie ;<

środa, 8 maja 2013

.08

Cześć! dziś szłam na 12,30 do szkoły i miałam lekcje do 13,15 <3 jutro na 11,coś do 15,20 hehehe  Byłam dziś z moim pieskiem u fryzjera. prawie go nie poznałam <3 

Bilans.
Na śniadanie pół czerwonego grejpfruta potem 330 ml soku pomarańczowego. 1 pomarańczę. 2 kromki chleba z żółtym serem i keczupem (ok. 300 kcal) ;(( mam wielką nadzieje że nic już nie zjem! 
Dziś rano stanęłam na wadze i było 51 kg od wczoraj schudłam 0,9 kg ::)) chociaż coś!
JEST CIEPŁO 27 stopni w Poznaniu. Mam ochotę ubrać krótkie spodenki ale nie mogę! moja figura mi na to nie pozwala!!! ;(( 

wtorek, 7 maja 2013

.07

Cześć motyliki! Jak wam minął długi weekend? ja w domu i wpierdaling, wpierdaling i jeszcze raz wpierdaling ;((( dziś stanęłam na wadze i.... 51,9 kg ;((( przytyłam 2 kg przez weekend! (myślałam że więcej przytyje) 
Takie Ciałko *_*
Bilans.
5 jabłek, woda (nie wiem ile) i 1/6 jakiegoś koktajlu od koleżanki ;pp mam nadzieje że na dzisiaj to tyle ;/

Od poniedziałku chciałam samą wode ale jakoś nie mogłam się przestawić i jadłam. dziś 5 jabłek jutro 4 w czwartek 3 w piątek 2 w sobote 1 a od niedzieli głodówka! (mam nadzieje)
a jak nie dam rady to postanowiłam że do końca miesiąca tylko owoce i 0 jedzenia po 18!
Muszę paczec na to wszystko bardziej optymistycznie! też Wam to radzę 
Trzymajcie się chudziutko <3