.35
Wróciłam z kolonii. jestem wkurwiona! na siebie! ZNOWU! Czy to było tak oczywiste że zawalę?
Najwidoczniej tak.
Nawet nie mogłam zwymiotować, właściwe nawet nie chciałam.
Niby dobrze ale... jestem zła.pa wszystkim co zjadłam miałam wyrzuty sumienia. usprawiedliwiałam się tym że się "dużo ruszam" - CHUJ PRAWDA!
Jeszcze gorsze jest to że nie czuję kiedy jestem najedzona więc jem jem i jem!
Zupełnie olałam to wszystko i tego żałuję. Boję się zajrzeć na wasze blogi. Wam pewnie świetnie idzie a ja od początku.
Jutro jak stanę na wadzę pewnie zacznę ryczeć. Ja to wiem.
Głupio mi przed wami. mam ochotę wyć, ryczeć, chcę cofnąć czas 2 tygodnie do tyłu.
teraz co? głodówka? dieta baletnicy? czy inne gówno? nie wiem.
Ja też na tych cholernych wakacjach pewnie przytyłam. Nie staje na wadze do końca miesiąca.
OdpowiedzUsuńNajważniejsze żeby się nie poddawać.
3maj się cieplucho ♥
Nie przejmuj się ja też prze ostatni tydzień tylko żarłam a teraz wkurzam się na siebie bo muszę zacząć od początku i całe wakacje spędzać na dworze z dala od jedzenia
OdpowiedzUsuńJa też często jem, jem i jem, a potem znajduję wymówki w stylu "jutro przecież pójde na spacer", "spalę to", "jest mi smutno, źle".. Masakra. Trzymam kciuki, teraz może być tylko lepiej :)
OdpowiedzUsuńBędzie dobrze, dasz radę i schudniesz przecież dopiero początek wakacji ;)
OdpowiedzUsuńBuziak *.*
na pewno nie jest tak źle kochanie trzymam za cb kciuki.
OdpowiedzUsuńnie wszystkim idzie tak dobrze... ja dopiero zaczynam od jutra http://i-ja-moge-zostac-motylkiem.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńdasz rade, wierze w ciebie
OdpowiedzUsuńhttp://perfection-live-ev.blogspot.com/