.36
Co mam pisać? po raz 100 to samo? że się wkurwiam że się zawiodłam na sobie? po co.czy kiedykolwiek będę z siebie dumna? WĄTPIE.
Nie mam już siły znów przytyłam. ile? nie wiem nie mam wagi. to znaczy mam ale taką inną niż do tej pory (miałąm elektryczną) teraz mam taką zwykłą... ponad 50 kg.
mam ok 6 tygodni i - 10 kg (ponad)

dziś głodówka.
mam nowego laptopa. ACER. nareszcie mogę coś zrobić a nie że nawet pisać bo klawisze nie działają ;p
a i przepraszam za nieobecność. po kolonii na drugi dzień wyjechałam na półkolonie konne za poznaniem. mieszkałam u koleżanki i nie miałam jak napisać :(
mam 2 miesiace 70dni.. na -20kg? nie mozliwe?nie ale ja nie trace nadziei, i ty tez nie trac ;) walczmy :*
OdpowiedzUsuńNie poddawaj się. Wiem, że może to zabrzmieć ckliwie i pusto, ale nie można tracić nadziei. Zdarzają się dni, kiedy zupełnie tracimy motywację i nawalamy na pełnej linii. Znam to bardzo dobrze, chyba każda z nas przy odchudzaniu ma taki okres "załamki".
OdpowiedzUsuńPamiętajmy jednak, że jak się czegoś bardzo chce, to wszystko jest możliwe :)
Trzymam za Ciebie mocno kciuki! Dodaję do czytanych i będę wspierać.
Jestem nowa [getting-better-everyday.blogspot.com]
Ale ze mnie gapa :O
OdpowiedzUsuńNie widziałam czerwca i lipca... zaraz bd czytać dalej, myślałam,że stanęłaś na maju
Zostawiłam Ci tam sporaśny komentarz bardzo sporaśny , zajrzyj sobie,a ja wracam do czytania twojego bloga teraz bd rozdział 25 :)
o jeju<3 nie zauważyłam tamtego komentarza. miło mi że jest ktoś taki kogo mój blog motywuję. Dziękuję że jesteś<3
UsuńHej,znowu ja.
OdpowiedzUsuńPoszłam w twoje ślady i też założyłam bloga.
Zapraszam: http://dietetyczny-pamietnik.blogspot.com/
Powodzenia kochana, na pewno TYM razem się uda <33
OdpowiedzUsuńTez potrzebowałam takiego bloga na wylanie z siebie tego wszystkiego. Też założyłam sobie blog z chęcią zapraszam siebie: http://weight-loss-is-my-life.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńJejku szkoła balrtowa..Jest moc:P