.41
Przepraszam za nie obecność!
jak wiecie byłąm w holandii. piękne, na prawdę piękne państwo. wszystko tak poukładane, czyste, schludne. jestem naprawde zauroczona tym krajem. wszystko pięknie i fajnie! tylko gdybym nie przyytyła!
nie wiem ile teraz dokłądnie waże (jutro rano się zważę i napiszę) trochę boję się stanąć na wadze. właściwie to bardzo się boję.
trochę dużo się u mnie pozmieniało.. opiszę to w następnym poście po jest 2 w nocy i chyba powoli powinnam się kłaść. ale nie chce. ;///
Bilans.
2 jabłka małe papierowki i woda
jutro planuję trochę arbuza. czy mi wyjdzie?
chce tak wyglądać! ale nic nie ździałam samym gadaniem. chyba pora się za siebie wziąć?
Trzymajcie się! Kocham Was, i diękuję że jesteście!



Na pewno nie przytyłaś ;)
OdpowiedzUsuńPowodzenia z dietą <3
pewnie waga spadnie;D i cię miło zaskoczy, ja wiem,że góry to mnóstwo kalorii do spalania,ale ja serio ledwo dałam radę wejść na małą górkę,poza tym bardzo lubię góry,ale jak ważyłam te 20 kg mniej to lepiej się wchodziło itd. To nie jest wymówka,bo bardzo lubię góry,ale nawet pod małą górkę mam problemy i np w tym roku na śnieżkę bym już pewnie nie weszła;/ poza tym co to za przyjemność jak co 5 min ,a nawet nie zatrzymuje się ,bo już nie umiem.Góry w tym roku sobie muszę odpuścić.
OdpowiedzUsuńmusi wyjsc, nie ma innej opcji ;) i witaj spowrotem :*
OdpowiedzUsuńna pewno aż tak dużo nie przytyłaś, także się nie załamuj. Raz dwa to wszystko zrzucisz :)
OdpowiedzUsuń2 jabłka, dobry bilans :) Jak tak dalej pójdzie będziesz coooraz szczuplejsza. :)
OdpowiedzUsuńMoże nie było,aż tak źle, czasem nam się wydaje,że przytyliśmy po tylu ilościach jedzenia,a tu się okazuje,że nie wiele... nie martw się nadrobisz. :P
OdpowiedzUsuńPowodzenia :)