sobota, 10 sierpnia 2013

.41

Przepraszam za nie obecność! 

jak wiecie byłąm w holandii. piękne, na prawdę piękne państwo. wszystko tak poukładane, czyste, schludne. jestem naprawde zauroczona tym krajem. wszystko pięknie i fajnie! tylko gdybym nie przyytyła! 
nie wiem ile teraz dokłądnie waże (jutro rano się zważę i napiszę) trochę boję się stanąć na wadze. właściwie to bardzo się boję. 

trochę dużo się u mnie pozmieniało.. opiszę to w następnym poście po jest 2 w nocy i chyba powoli powinnam się kłaść. ale nie chce. ;///




Bilans.
2 jabłka małe papierowki i woda 

jutro planuję trochę arbuza. czy mi wyjdzie? 

chce tak wyglądać! ale nic nie ździałam samym gadaniem. chyba pora się za siebie wziąć?


Trzymajcie się! Kocham Was, i diękuję że jesteście!

środa, 31 lipca 2013

.40

Jutro o godzinie 6 jade do Holandii na tydzień. nie wiem co z moją dietą. raz nic nie jem a raz jem. 

nie wiem ile waże bo mama gdzieś schowała wagę. ale teraz jestem u taty i jutro rano się zważę jak będzie możliwość to napiszę. 

dziękuję że nadal ze mną jesteście. to już 40 post a ja ciągle stoję w miejscu. 


czemu nie wyglądam tak jak ta dziewczyna ;(

dziś nic nie zjadłam właściwie takie małe coś o smaku oliwki ale mniejsze... nie wiem co to. ale zjadłam jedno małe takie coś i gumę jedną potem tylko woda 



niedziela, 28 lipca 2013

.39

krótki post..

pierwsza sprawa dziś nawaliłam niestety ale teraz to nie ważne...

druga sprawa FLO SIĘ ZNALAZŁA, KURWA JESTEM TAK SZCZĘŚLIWA <3 MUSZĘ JĄ JAK NAJSZYBCIEJ ZOBACZYĆ <3___<3 POROBIĘ JEJ KILKA ZDJĘĆ I POWRZUCAM JAK CHCECIE <3

DZIĘKUJĘ ZA WSPARCIE W SPRAWIE KOTKA <3 

.38

chce moją Flo! niech się znajdzie! mam takiego dołą przez tą sprawę ;'( chce mojego kochanego kotka



Dziś chociaż nic nie zjadłam...

jeden plus..

:(

sobota, 27 lipca 2013

.37

Cześć Cześć Cześć.. nie wiem czemu mam dobry humor, hehe ale piszę..

Nie wiem trochę co napisać, bo chyba oczywiste jest to że nawaliłam ten tydzień, c'nie?
Chciałam głodówkę, ale za bardzo mnie, a właściwie mój organizm to przeraża. więc stwierdziłam że 
jeden owoc dziennie i 2 l. wody ;) może się uda? SPRÓBUJEMY!

chciałam się teraz zważyć żeby wam napisać ile ważę ale nie mam wagi 0.0 nie wiem gdzie jest będę szukać.
pewnie mama zabrała. uważa że się głodzę, nic nie jem i w ogóle ale przez ostatni tydzień ciągle wpieprzałam co popadnie,, ale nie kurwa, nic nie jem ... 

rodzice już oddali klucze od starego domu, 2 koty zostały przewiezione do mieszkania mojego taty. ale tylko jeden jest w mieszkaniu. druga (flo) uciekła z auta bo jechała luzem.. a ona jest tak strachliwym kotkiem ;( 
nie ma jej już 2 dzień.. ale ona nie raz jak się czegoś bardzo przestraszy siedzi w jednym miejscu 3 dni i jej nie widać.. 
Od starego domu do mieszkania ojca nie jest daleko.. jak myślicie ona mogła by dojść sama? koty mają jakiś taki instynkt i wracają do starego domu? mam nadzieje że tak.. :( kocham ją! tak właściwie to flo jest moja a ta druga (lila) jest moejej starszej siostry.. (lila jest starsza, moja siostra jest starsza-flo jest młodsza,ja jestem młodsz) 
 
 <-- LILA TROCHE DZIWNE UJECIE ;P



<-- FLO   


TTRZYMAJCIE KCIUKI  ZEBY SIE ZNALAZŁA :(

wtorek, 23 lipca 2013

.36

Co mam pisać? po raz  100 to samo? że się wkurwiam że się zawiodłam na sobie? po co.
czy kiedykolwiek będę z siebie dumna? WĄTPIE.

Nie mam już siły znów przytyłam. ile? nie wiem nie mam wagi. to znaczy mam ale taką inną niż do tej pory (miałąm elektryczną) teraz mam taką zwykłą... ponad 50 kg.
mam ok 6 tygodni i - 10 kg (ponad)



dziś głodówka.

mam nowego laptopa. ACER. nareszcie mogę coś zrobić a nie że nawet pisać bo klawisze nie działają ;p

a i przepraszam za nieobecność. po kolonii na drugi dzień wyjechałam na półkolonie konne za poznaniem. mieszkałam u koleżanki i nie miałam jak napisać :(

sobota, 13 lipca 2013

.35

Wróciłam z kolonii. jestem wkurwiona! na siebie! ZNOWU! Czy to było tak oczywiste że zawalę? 
Najwidoczniej tak. 
Nawet nie mogłam zwymiotować, właściwe nawet nie chciałam. 
Niby dobrze ale... jestem zła.pa wszystkim co zjadłam miałam wyrzuty sumienia. usprawiedliwiałam się tym że się "dużo ruszam" - CHUJ PRAWDA!
Jeszcze gorsze jest to że nie czuję kiedy jestem najedzona więc jem jem i jem!

Zupełnie olałam to wszystko i tego żałuję. Boję się zajrzeć na wasze blogi. Wam pewnie świetnie idzie a ja od początku. 

Jutro jak stanę na wadzę pewnie zacznę ryczeć. Ja to wiem. 

Głupio mi przed wami. mam ochotę wyć, ryczeć, chcę cofnąć czas 2 tygodnie do tyłu. 

teraz co? głodówka? dieta baletnicy? czy inne gówno? nie wiem.